poniedziałek, 14 października 2013

[Bang!_fik] MAFIA 14



TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, yaoi, czarna komedia
KATEGORIA: 17+


Nino otworzył oczy. Usłyszał jak za oknem pada deszcz. Jego talię obejmowała ciepła ręka Ohno. Nino obrócił się żeby spojrzeć na śpiącego, którego głowa wtulona była w jego szyję. Czuł się dziwnie. Zazwyczaj budził się w pustym łóżku, bo Ohno albo nie było albo krzątał się po domu. Nino zagłębił palce w jego czarne włosy.

Gdy spotkał go po raz pierwszy, Ohno był zimny i niedostępny. Nie potrafił się otworzyć ani na ludzi, ani na niego. To on - Nino - wziął go za rękę i wydobył z niego głęboko skrywane uczucia i emocje. Ohno zawsze się nim opiekował i Nino chętnie mu na to pozwalał wiedząc, że to lubi i tego potrzebuje. Z drugiej strony opieka Ohno przybierała czasem dziwne i niepokojące formy. Czuł się czasami jakby zawarł jakąś niepisaną umowę z kruczkami, których wcześniej nie doczytał.

Ohno poruszył głową i dotknął ustami jego szyi.
'Obudziłeś się?' - spytał i pocałował go w brodę.

Nino odepchnął go od siebie.
'Nie ma mowy! Rozharatałeś mi wczoraj tyłek. Aż boję się poruszyć.'
'Sam chciałeś.'
'Masz trupa w łóżku' – powiedział Nino uśmiechając się i wzruszając rękami.
'To nic.' - Ohno pocałował go w odsłonięty brzuch i zjechał niżej. - 'Zostanę nekromantą.' - Pocałował go w czubek członka i wygramolił się z łóżka.
'Chcesz jajecznicę?'
'Chcę, przynieś mi ją do łóżka.' - Nino podniósł się na rękach i jęknął opadając z powrotem na poduszkę. - 'Rezygnuję dzisiaj z chodzenia.'


Ohno założył dres i pomaszerował do nieskazitelnie czystej kuchni. Stanął w progu i założył ręce rozglądając się wokoło z ciekawością jakby widział to miejsce po raz pierwszy. Zajrzał niepewnie do lodówki i wyjął 3 jajka, po czym odłożył jedno na miejsce i podrapał się po głowie. Znowu otworzył lodówkę i dołożył jeszcze 10 jajek. Podszedł do ściany, na której wisiało pięć różnej wielkości patelni i zdjął największą. Postawił ją na elektrycznej kuchence i spojrzał na co najmniej dziesięć różnych przycisków, które ją obsługiwały. Zmartwiał na moment i zaczął wciskać wszystkie po kolei aż w końcu zapalił palnik, o który mu chodziło. Dodał olej i pierwsze jajko. Część skorupki wpadła do patelni. Próbował wyjąć ją łyżką, ale nie podziałało, więc wsadził dwa palce w jajko i oparzył się. Sycząc z bólu zaczął w pośpiechu rozbijać kolejne jajka aż patelnia o kształcie dużej miski wypełniła się żółto-białą mazią. Chwycił łyżkę i mieszał nią energicznie przez dłuższy czas jednak to, co wytworzył nie przypominało jajecznicy.
'Już?!' - usłyszał jak Nino krzyczy z sypialni.
'Nie!' - odkrzyknął zdenerwowany, mając ochotę wyrzucić patelnię za okno.

Nino musiał być bardzo głodny, bo minutę później do uszu Ohno doleciał odgłos stąpania bosych stóp po podgrzewanej podłodze. Nino stanął w progu z nieładem na głowie, bez spodni i w swojej ulubionej koszulce, wyciągniętej z szafy Ohno. Podszedł do patelni i popatrzył niewyraźnie na to, co w zamyśle miało być jajecznicą.
'Co to za zupa?'
Ohno wzruszył ramionami.
'Pobełtaj' – polecił Nino przyglądając się mazi. - 'Zaczekaj, dlaczego te jajka są zielonkawe?'

Nino uniósł jedną brew.
'Ohno Satoshi, ktoś ci wcisnął stare jajka... albo, co gorsza, leżały w twojej lodówce od miesięcy.' - Nino pokręcił z niedowierzaniem głową. - 'Straszne.'

Z oczu Ohno posypały się iskry.
'Sam sobie zrób!' - mruknął i wyszedł szybkim krokiem z kuchni.

Nino przytknął palec do ust i powiedział do siebie.
'Ale ja też niewiele umiem.'

Otworzył lodówkę i zamarł. W środku było jakiś pięć tysięcy niepotrzebnych rzeczy. Części z nich nie potrafiłby nawet zjeść, bo nie miał pojęcia jak się do nich zabrać. Wyjął bakłażana i obrócił go na wszystkie strony. Mógłby go usmażyć. Noże są blisko, masła nie widać przez te kraby w lodówce, ale jest olej... no właśnie.

Nino popatrzył filozoficznie na butelkę, która stała na podłodze. Może gdyby zrobił to szybko nie bolałoby tak bardzo. Wyciągnął rękę w stronę butelki i natychmiast się wyprostował. Pomyślał chwilę i przeturlał ją nogą pod najbliższą ścianę. Zacisnął mocno usta i położył nogę na butelce próbując ją przeturlać pionowo po ścianie. Znowu wyciągnął rękę.
'Kazu, co ty robisz?' - Ohno stał w progu ze zmarszczonymi brwiami.
'Nic, nie przeszkadzaj. Próbuję się skupić.'

Ohno dostrzegł warzywo w jego lewej dłoni.
'Chcesz usmażyć bakłażana?'

Nino wyprostował się ciężko dysząc.
'Podaj mi to' – wskazał na olej.

Ohno podniósł butelkę z podłogi.
'Daj.' - Nino wyciągnął rękę.

Ohno cofnął się o krok.
'Daj!' - przynaglił Nino.
'Nie' – odpowiedział Ohno obojętnym tonem i schował butelkę do najniższej szafki.
'Świnia' – wycedził Nino przez zęby. - 'Na co się znowu wkurzasz, co?!'
'Nałóż wreszcie coś na siebie, denerwuje mnie to.'
'Przecież jestem...' - Nino spojrzał w dół. - '... ubrany.'
'Nie masz wstydu.' - Uśmiechnął się Ohno podchodząc do niego.
'Żadnego.' - Nino odwzajemnił uśmiech.
'Zamówiłem jedzenie' – oznajmił Ohno i ugryzł go lekko w dolną wargę.

Nino dotknął zębami płatka jego ucha.
'Założysz mi majtki?'

Ohno opadł czołem na jego ramię.
'No, co?!' - uniósł brwi Nino. - 'Przecież nie mogę się schylać.'


Nino leżał w łóżku sztywny jak kłoda i jęczał:
'Ohno, przysuń mi telewizor.'
'Jest przytwierdzony do ściany.'
'No to przysuń łóżko do telewizora.'

Ohno wzdychając podszedł za ramę łóżka i zaczął ciągnąć.
'Nie tarp tak!' - krzyknął Nino. - 'I podaj mi pada.'

Ohno podszedł do Nino i przesunął go brutalnie nogą na drugi brzeg łóżka.
'Ała, ała, ała!' - wyjęczał Nino łapiąc się za pośladek.
'Proszę' – powiedział z uśmiechem Ohno podając mu pada od konsoli.


'Otwórz buzię' – powiedział Ohno i widząc, że jego polecenie nie skutkuje, wepchał Nino na chama kawałek sushi.

Nino zakrztusił się.
'Przestań! Zaraz przegram' – wrzasnął Nino waląc w pada i próbując zabić Bulbazaura przeciwnika. - 'O, nie!' - Nino otworzył szeroko usta i chwilę później wylądowało w nich sushi.

Nino z całych sił ugryzł palec Ohno.

Satoshi posłał mu mordercze spojrzenie.
'Chcesz, żebym się zdenerwował?'
'Przegrałem!' - jęknął Nino.
'Jak tego nie zjesz, to wykopię cię za łóżko' – pogroził mu Ohno.

Nino chcąc nie chcąc otworzył szeroko buzię i dostał kawałek sushi.
'A teraz nałóż mi majtki' – powiedział do Ohno, gdy przełknął.

Satoshi uśmiechnął się, wziął jeden rulonik sushi z talerza i położył resztę na podłodze, po czym nachylił się nad Nino.
'Ale jak... zębami?'

Nino otworzył usta żeby zaprzeczyć, ale zanim zdążył coś powiedzieć wylądował w nich kolejny kawałek sushi.


'Toshi, jak ty to trzymasz?' - Nino poprawił pada w rękach Ohno. - 'I pamiętaj, mamy wygrać.' - 

Zmarszczył brwi i przyjął napiętą postawę gracza.
'Idź za mną, Oh-chan... Zabij go!... Powoli... Skacz!!'

Nino wypuścił pada i zaczął targać sobie włosy jak szaleniec.
'Oh-chan, ja mogłeś wpaść w przepaść szerokości milimetra?!' - Złapał się za głowę. - 'A myślałem, że Mario to najprostsza gra pod słońcem.'

Nagle zadzwonił telefon.
'To mój' – mruknął Nino zrezygnowanym głosem. - 'Słucham?' - warknął do komórki.

Po chwili jego twarz przybrała wyraz myśliciela.
'Ryu, wolniej proszę... Mówisz, że nie wiesz?... A skąd ja mam wiedzieć?... Co?!... Ten Ohno?!... Ale dlaczego?... Ryu, ale musisz się zdecydować... w znaczeniu, że wybrać coś w końcu... kogoś wybrać... Ale Ohno?!... Nie dziwię się, tylko... Co?... No mam, mam... - Nino spojrzał szybko na Ohno – Tak... Ma ładne oczy i dłonie... Taka laska, że szok!... Tak, kiedyś ją poznasz... na pewno... Przykro mi, Ryu... nie mam pojęcia... Do poniedziałku, pa.

Nino odłożył telefon i podniósł pada.
'Od kiedy jestem laską?' - spytał Ohno nie odwracając wzroku od ekranu.
'Od zawsze. Ryu to stara plotkara.'
'Rozumiem.'

Nino odłożył pada i znieruchomiał.
'Oh-chan?...'

Ohno spojrzał na niego podejrzliwie.
'Czego chcesz?'
'Oh-chan, zrobiłbyś coś dla mnie?'
'Co?'
'Bo Ryu ma ze sobą problem. Nie wie, czy bardziej lubi Chie, czy... ciebie.'
'Mnie?!'

Nino westchnął głęboko.
'Chcę żebyś go uwiódł.'
'Ale...'
'Chcę żeby w końcu wybrał, czy bardziej lubi kobiety, czy mężczyzn.'

Ohno odłożył pada.
'A co jeśli woli mężczyzn?...'

Spojrzeli na siebie.


Ohno zsunął głowę Nino ze swojego brzucha i położył tam laptop.
'Ej?!' - krzyknął niezadowolony Nino. - 'Wolisz swojego 'nika' ode mnie?!'
'Chyba masz na myśli Nikkei 225.'*

Nino zamknął mu laptopa.
'Kazunari! Ostrzegam cię.'

Nino znowu zamknął komputer.
'Leżeć!' - warknął Ohno, odsuwając się od niego.

Nino wstał powoli i kątem oka dostrzegł komórkę Ohno na szafce obok. Podniósł ją szybko z wrednym uśmiechem na twarzy.
'Jakby ktoś pytał, idę oglądać chmury' – mruknął. - 'Pilnuj swojego 'nika', bo jak ci spadnie, to go nie pozbierasz.'

Gdy Nino się oddalił, Ohno kliknął i załadował stronę z wiadomościami. Przeczytał najnowszego newsa.

Kaneshiro nie żyje!

Dziś rano znaleziono martwe ciało Kaneshiro skazanego tydzień temu na 10 lat za korupcję i inne malwersacje finansowe. Więzień powiesił się na pasku od spodni. Lekarz, który przybył na miejsce zdarzenia wykluczył działanie osób trzecich. - „Niczego nie słyszeliśmy” - mówi strażnik więzienny. - „W ostatnich dniach był jakby cichszy i miał pustkę w oczach” - dodaje. - „Jego psychika po prostu nie wytrzymała”.
Kaneshiro nie pozostawił listu pożegnalnego.

Ohno zamknął laptopa i wstał z łóżka. Podszedł do Nino, który patrzył przez olbrzymie okna na niebo i objął go od tyłu.
'Kocham cię... Kazu.'

Nikkei 225 - indeks akcji spółek notowanych na Tokijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Liczba 225 oznacza liczbę spółek.

Muzyka
(rozdział 14 i 15)

 + Ryokiteki Honey (Tegomass) – wolna sobota i niedziela
  • „jestem w tobie szaleńczo zakochany
    nie żałuję, że cię spotkałem
    nikt nie potrafi cię zastąpić
    jestem słaby, więc obejmij mnie mocno”
  • „pokochaj mnie, ja jestem już od ciebie uzależniony”
  • „mam pełno śladów pogryzienia na płatkach uszu i wargach”
  • „jeśli się sprzeciwię, to po prostu wykopię sam sobie grób”
Następny rozdział… (wyjątkowo)
środa, 16 października, 20.00 - 21.00 

1 komentarz:

  1. Flufff..
    Fluff everywere~~

    Hmmm... Czy fakt, że Ohno próbuje smażyć jajecznicę na oleju jest przykładem jego kuchennej ignorancji czy tylko u mnie w domu jak jajeczniczka to tylko na masełku?

    Czemu Nino chce by Ohno uwiódł Ryu? Co jak Ryu się naprawdę zakocha i złamie sobie serce? Nie lepiej go swatać z Chie?

    Fluff, fluff.

    OdpowiedzUsuń