sobota, 28 września 2013

[Bang!_fik] MAFIA 12


TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, yaoi, czarna komedia
KATEGORIA: 17+



Ohno obserwował jak ciemny samochód odjeżdża i skręca w przeciwnym kierunku do taksówki Nino. 

Satoshi cofnął się do środka i ruszył w stronę stojącej nieopodal kobiety. Podziwiała jeden z obrazów.
'To był Koki?' - spytała.
'Tak' – przytaknął Ohno. - 'Inoue?'

Kobieta spojrzała na niego unosząc brwi.
'Dziękuję, że przy nim jesteś.' - Ohno dotknął jej ręki i uścisnął ją mocno.

Inoue odwzajemniła uścisk.

Dochodziła 18.00, gdy Ohno podniósł telefon do ucha.
'Kazu...' - Kilkanaście kilometrów dalej Nino drgnął na dźwięk swojego imienia. - '... Nie przyjadę dzisiaj...'
'Dlaczego?' - W głosie Nino pobrzmiewał smutek.
'Kazu...'
'Chcę się z tobą kochać.' - Nino niemal wykrzyknął do ucha Ohno.
'Kazu... zakichasz się na śmierć.'
'Ale...' - zapowietrzył się Nino.
'Nie przyjadę' – powiedział krótko Ohno ucinając wszelką dyskusję. - 'Ale nie martw się, wezmę co moje. Nie znasz dnia ani godziny' – dodał stanowczo i odłożył słuchawkę.

Nino oparł brodę o stół wpatrując się w dwie szklanki zimnej herbaty.


Nino napisał na komputerze zdanie i szybko je skasował. Oparł rękę pod brodę i wpatrzył się w okno przed sobą.

Nie widział się z Ohno tydzień. Satoshi przysłał mu dwa dni temu lakoniczne informacje o otwarciu galerii, które miało się odbyć za dwa tygodnie. Szybko wrzucił smsa do kosza.

Prawda była taka, że pragnął Ohno do nieprzytomności. Chciałby pójść do jednego z jego gabinetów, zerwać z niego ubranie i poprosić, żeby zerżnął go tu i teraz.

Nino westchnął.
Od tak dawna nie czuł go na sobie... w sobie... Nikt inny nie mógł rozładować jego seksualnej frustracji. Tylko Ohno.

Spojrzał z boku na pracującego Ryu. Pokręcił głową i wrócił do poprzedniej pozycji.


Ohno szedł białym, lśniącym czystością korytarzem. Nagle idący przed nim strażnik przystanął i oznajmił:
'To tutaj.' - Otworzył celę i wpuścił do niej Satoshiego.

Ohno usiadł przy prostym stole i spojrzał na siedzącego naprzeciwko Kaneshiro. Były prezes miał na sobie więzienny uniform, był skulony i nie patrzył Satoshiemu w oczy.
'Mam dla ciebie propozycję.' - Kaneshiro drgnął na te słowa. - 'Przywrócę cię na szczyt, jeśli do mnie dołączysz.'

Kaneshiro jeszcze bardziej spuścił głowę.
'Chciałeś żebym rozprowadzał tam narkotyki...'

Ohno nie poruszył się.
'Chcesz tu gnić 10 lat?'

Kaneshiro podniósł gwałtownie wzrok szaleńca.
'Wiem, co jej zrobiłeś... swojej własnej matce... Koki mi powiedział... wiem wszystko!'

Ohno wstał szybko i podszedł do drzwi. Chwycił metalową klamkę drżącą ręką i odwrócił się.
'Zajmę się twoim synem.' - Zamknął za sobą drzwi.

Uścisnął rękę stojącemu obok strażnikowi i spojrzał mu w oczy. Przez chwilę nawiązała się pomiędzy nimi nić porozumienia. Ohno skłonił się i powoli odszedł.


Satoshi stanął przy drzwiach bloku i wcisnął guzik.
'Słucham' – odpowiedział mu głos Nino.
'To ja.'

Nastała cisza, którą po chwili przerwał dźwięk otwieranego zamka. Ohno wszedł do środka i zaczął wspinać się po schodach. Wiedział oczywiście, gdzie Nino znalazł sobie mieszkanie. Odnalazł je już dzień po tym, jak Kazunari się do niego wprowadził.

Minął pierwsze piętro.
'Skąd Koki wie o nim... o tym? - myślał intensywnie. - 'Nikomu o tym nie mówił. Chyba, że...'

Zatrzymał się w końcu na trzecim piętrze i podszedł do mieszkania numer 19. Drzwi otworzyły się przed nim cicho i Ohno spojrzał na uśmiechniętą twarz Nino.
'Zrób mi coś do picia' – powiedział i minął Nino nie witając się z nim.

Nino zamknął drzwi i otoczył Ohno ramionami przytulając głowę do jego pleców.
'Gdzie trzymasz kawę?' - zapytał Satoshi wchodząc do małej kuchni i nie czekając na odpowiedź zaczął otwierać po kolei wszystkie szafki. Znalazł w końcu szklaną puszkę jakiejś taniej kawy. Siłował się przez chwilę z pokrywką i nie mogąc jej otworzyć, rzucił puszkę o podłogę. Kawa i szkło rozsypały się po pomieszczeniu. Nino, który szedł za nim z wtuloną głową opuścił powoli ręce i stanął obok niego patrząc na to, co zostało z puszki.
'Co ty robisz?...' - spytał ochrypłym głosem.

Ohno obrócił się i otworzył stojącą obok lodówkę.
'Co się stało?'

Ohno wyjął butelkę wody i zaczął pić. Nino wyciągnął rękę i gwałtownie mu ją odebrał.
'To coś z yakuzą, prawda?'

Ohno popatrzył na niego. Jego oczy były zimne.
'Nie wpieprzaj się w moje sprawy' – wycedził. Przez chwilę mierzył Nino spojrzeniem. Zauważył jego bladą, wychudzoną twarz i wezbrała w nim złość.
'Pakuj się' – rzucił krótko i stanowczo.
'Słucham?... Nie ma mowy!'

Ohno popchnął go na najbliższą ścianę.
'Jesteś idiotą, czy co? Nie jesz, nie śpisz, wyglądasz jak wrak człowieka! Myślisz, że będę to dłużej tolerował?!'

Ohno odsunął się od niego.
'Nie chcesz się pakować, dobrze – ja to zrobię.'

Satoshi rozejrzał się po skromnym mieszkaniu i odszukał małą sypialnię Nino. Otworzył szafę i wszystkie szafki po drodze i zaczął wyrzucać z nich ubrania.

Nino wpadł do pokoju i prawie zemdlał.
'Jaki bałagan!' - Chwycił sweter, który wyciągał właśnie Ohno. - 'Ja to zrobię.'

Satoshi wyszarpnął mu sweter.
'Nie ma na to czasu.'

Gdy skończył wywalać ubrania, wyciągnął na środek pokoju walizkę stojącą wcześniej w szafie i upchnął do niej górę koszulek i spodni. Nino patrzył na to zbyt osłabły żeby coś powiedzieć. Ohno zamknął walizkę i poszedł z nią pod drzwi wejściowe.
'Wezmę konsolę.' - Nino stał przy nim dźwigając PlayStation.

Ohno spojrzał niecierpliwie na to, co trzymał Nino.
'Nie, za duże.'
'Co?!' - Nino zmrużył oczy. - 'Przychodzisz tu zły na cały świat i robisz mi w domu chaos. Drzesz się na mnie, gdy zmartwiony pytam, co ci się stało, a potem nagle każesz mi się wyprowadzać i do tego zabraniasz mi zabrać konsolę!'

Nagle Nino potrząsnął głową i wyciągnął komórkę.
'Muszę zadzwonić do właściciela.'

Ohno zabrał mu telefon i wsadził do kieszeni.
'Mieszkanie jest już wynajęte komuś innemu. Zadzwoniłem do właściciela tydzień temu.'
'Co?!...'

Ohno chwycił go za rękę.
'Chodź.' - Spojrzał na konsolę. - 'Weź ją jeśli chcesz, ale zabraniam ci grać w nocy.'

Nino przewrócił oczami i otworzył drzwi.
'I tak będę.'

Muzyka

<brak>

Następny rozdział…
sobota, 05 października, 20.00 - 21.00 

1 komentarz:

  1. Czyli Ohno wysłał Nino Takeuchi Yuko by go pilnowała? Trochę to niebezpieczne - mogłaby mu go z łatwością odbić. ;p

    Delikatność to drugie imię Ohno.

    Waitin' for MOAR. A przez "moar" mam na myśli "hot Ohmiya bed scene".

    Pozdrawiam i do soboty,
    Kunoichi

    OdpowiedzUsuń