sobota, 21 września 2013

[Bang!_fik] MAFIA 11


TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, yaoi, czarna komedia
KATEGORIA: 17+


'Nino, wyglądasz jak trup! Nie zbliżaj się do mnie' – krzyknął Ryu na widok pociągającego nosem kolegi. - 'Na twój widok momentalnie przestaję być bi.'

Nino ominął go i usiadł przy swoim biurku. Wyjął jedną chusteczkę z pudełka, potem następną i następną aż całe biurko zrobiło się białe.

Ryu zamrugał i przysunął się.
'Co ty robisz?'

Nino spojrzał na niego podkrążonymi oczami.
'Sadako!' - Ryu odsunął z przerażeniem krzesło.
'Gdzie jest Ohno?'
'Masz na myśli Ohno-san?' - zapytał niepewnie Ryu.
'Gdzie on jest?'

Ryu pokręcił głową.
'Nie ma go. Chyba pojechał do galerii...'

Nino zerwał się z krzesła i oznajmił w biegu.
'Powiedz Eto-san, że wychodzę.'

Ryu przechylił głowę na bok.
'Od kiedy oni są na 'ty'?'


Nino wysiadł z taksówki i wyciągnął pieniądze. Pokręcił głową. Czuł, że Eto niedługo odetnie mu fundusze na taksówki. Odwrócił głowę w stronę galerii i skierował się do wejścia.

W środku kręciło się jeszcze więcej ludzi niż wcześniej.
'Gdzie jest pan Ohno Satoshi?' - spytał najbliżej stojącej kobiety próbując nie kichnąć jej w twarz.
'W biurze na końcu korytarza.' - Kobieta wskazała przeciwległe drzwi.

Nino podążył w tamtym kierunku najszybciej jak mógł.

Wszedł bezceremonialnie do biura i usiadł naprzeciwko Ohno. Satoshi właśnie wydmuchiwał nos.
'Tak się zastanawiam...' - zaczął Nino patrząc przez spuchnięte powieki na Ohno.
'Tak?' - zaskrzeczał Satoshi w odpowiedzi.
'Czy to, co powiedziałeś wczoraj...'
'Co?'
'No wiesz.'
'Nie.'
'No, że mnie... kochasz.' - Nino spuścił oczy.
'I co w związku z tym?'

Nino przysunął się i położył policzek na biurku patrząc na Ohno.
'Chcę wiedzieć, czy to prawda.'

Ohno położył policzek z drugiej strony przysuwając sobie pudełko chusteczek pod nos.
'Jesteś tępy.'

Nino zmarszczył brwi.
'A ty jesteś obrzydliwym manipulantem, który wykorzystuje wszystkich naokoło, w tym mnie.'
'Zamieszkaj ze mną.'

Nino zamrugał oczami i wsparł głowę na łokciu.
'Mówisz serio?'
'Nie, tak sobie mówię... oczywiście, że mówię serio!!' - Ohno podniósł się gwałtownie i zaczął dusić się w nagłym ataku kaszlu.

Nino usłużnie podawał mu kolejne chusteczki. Nagle spoważniał.
'Dlaczego zostawiłeś mnie na dwa miesiące?' - zapytał cicho.

Ohno spojrzał na niego.
'Nino...'

Nino wstał.
'Dlaczego upokorzyłeś mnie na prezentacji? Dlaczego traktujesz mnie jak przedmiot? Dlaczego?...'

Ohno okrążył biurko i podszedł do niego. Wziął go za rękę.
'Bo bardzo, bardzo cię kocham i nie chcę stracić.' - Przytulił go mocno.
'Nigdy...' - wyszeptał.

Nino miał wielką ochotę odwzajemnić uścisk i zapomnieć o całym świecie, ale pewna myśl nie dawała mu spokoju.
'Czasami boję się ciebie... Mam wrażenie, że nie jesteś dobrą osobą...'

Satoshi powoli odsunął się od niego.
'Nie wiem... czuję jakby... jakbyś mnie na każdym kroku kontrolował. Nie podoba mi się to.'

Ohno podniósł na niego wzrok.
'Nino... mylisz się. Nigdy nie zrobiłbym czegoś takiego osobie, którą kocham' – odparł jednym tchem. - 'Nie myśl o tym.'
'A co z Kaneshiro?' - nie ustępował Nino.
'Skazali go na więzienie.'
'Wiem, ale znałeś go bardzo dobrze. Od czasu prezentacji... Myślę, że to ty stoisz za tym plagiatem. A teraz jeszcze Kaneshiro... To by znaczyło, że odsunąłeś nas... mnie...'

Ohno dotknął jego policzka.
'Nie myśl o tym' – powtórzył. - 'Za dużo myślisz.'
'Ale przecież jesteś...'
'Tak, jestem, ale moja władza nie jest tak duża jak sobie wyobrażasz. Jestem jednym z wielu. Nie jestem zły.'

Nino spojrzał na niego załzawionymi przez katar oczami. Przeczucie mówiło mu, że nie powinien ufać Ohno. Coś było zdecydowanie nie tak.

Satoshi wyczuł jego wahanie. Ujął jego twarz w obie ręce.
'Przepraszam, Kazu. Za wszystko. Wybaczysz mi?' - Pocałował go w policzek.

Nino odszukał swoimi ustami jego usta i pocałował go.
'Przyjdź dziś do mnie' – wyszeptał, gdy na chwilę przerwali pocałunek.

Ohno dotknął go ustami w szyję.
'Nie wiem, gdzie mieszkasz.'

Nino spojrzał mu w oczy.
'Wiesz.'

Pocałował go szybko i wyszedł z biura.


Gdy Nino wsiadał do czekającej pod galerią taksówki, obserwowały go czujnie ciemne i dzikie oczy mężczyzny siedzącego w zaparkowanym obok samochodzie. Mężczyzna przesiadł się na drugie siedzenie i spojrzał na Ohno stojącego przed wejściem galerii.
'Interesujące' – stwierdził mrużąc oczy. - 'Jedź, zmieniłem plany.'

Czarna limuzyna wyjechała z parkingu.

Muzyka


+ Breathe (Miss A) – Nino się zastanawia...
  • „ta niekończąca się gra doprowadza mnie do szału”
  • „przez ciebie zamiera mi serce
    przez ciebie moje ciało czuje pragnienie
    zawsze gdy spojrzysz mi w oczy,
    zawsze gdy wypełniasz moje myśli”
  • „wyłożę dziś karty na stół już czas byś poznał prawdę
    już dziś się dowiesz kochanie wszystko ci powiem”
  • „gdy na mnie patrzysz moje serce wariuje
    gdy odchodzisz ból pozbawia mnie życia
    zdejmij ze mnie ten łańcuch szalonej miłości
    (jesteś) zwykłym łowcą
    a to moja miłość przez którą nie mogę oddychać”
+ Teeth (Lady Gaga) – Nino zaprasza Ohno do domu
(no cóż, Nino kolejny raz poddał się Ohno i przestał się wahać; ciekawe co z tego wyniknie; melodia tej piosenki kojarzy mi się z nie do końca uczciwym zwycięstwem Ohno; normalnie widzę jak Ohno uśmiecha się i mówi: 'mam cię' XD)
  • „nie chcę żadnych pieniędzy
    to gówno jest brzydkie
    chcę tylko seksu
    weź kęs mięsa złej dziewczyny
    weź kęs mnie
    pokaż mi swoje zęby
    pozwól mi na nie spojrzeć”
  • „nie ma ratunku
    nie ma religii
    moją religią jesteś ty”
  • „weź kęs mnie chłopaku”
  • „mam swoje nałogi
    i kocham je mieszać
    nikt nie jest idealny”
  • „powiedz mi coś, co mnie ocali
    potrzebuję mężczyzny, który sprawi, że będę czuć się dobrze”
+ The Riddle (Kagi no Kagatta Heya OST) – Koki obserwuje Nino i Ohno
(melodia zwiastuje kłopoty)

Następny rozdział…
sobota, 28 września, 20.00 - 21.00 

6 komentarzy:

  1. Pozwolę sobie na jeden długi komentarz gdyż długie komentarze są dobre bo są dobre i długie.

    Po kolei.

    Rozdział 9:

    Raczej nie mam się do czego przyczepić.

    Śpiewali Arashi na karaoke, tak? Seems legit. XP

    Końcówka, a zwłaszcza „wiesz, że ci nie wybaczam”, urocze. :3

    Rozdział 10:

    No tu się mam do czego przyczepić, ale po kolei.

    Dobry patent z tą karteczką – muszę zapamiętać. ;P

    Oczywiście, że Ohno jest Wszechwiedzący~~ <3 :D

    I teraz coś co mnie zakuło w oczy.
    O co chodzi z tym randomowym blowjobem?!
    Ja rozumiem, że Ohno prowokował Nino od dłuższego czasu, ale myślałam, że to skończy się przywaleniem Ohno w mordę, a nie, za przeproszeniem, ssaniem bu kutasa! Jest to dla mnie nielogiczne. Nie żebym miała coś przeciwko hot Ohmiya's blowjobs, ale to mi się kłóci z charakterem Nino i linią fabularną. Skoro postanowił napomnieć o Ohno, jak najszybciej skończyć ten projekt i nigdy więcej go na oczy nie widzieć (dodajmy do tego fakt, jak Ohno go upokożył i zranił tamtej nowy w hotelu, jak i przed) to czemu nagle do jasnej cholery robi mu loda?! I to bęz wyraźnego powodu, z własnej woli?! Why? Me don't understand.

    [a już mniej poważnie rozdział niesie ze sobą wątpliwą wartość edukacyjną: zrób facetowi laskę, a od razu ci powie, że cię kocha ;p)

    Rozdział 11:

    Trudno mi rozgryźć Ohno. Naprawdę jest takim wstrętnym manipulatem? Przecież Inoue jest jego suką, więc chyba musiał maczać paluszki w aferze plagiatowej, o Kaeshino nie wspominając. Więc okłamuje Nino i naprawdę chce go kontrolować?

    Koki porwie Nino, nieprawdaż?

    Pozdrawiam,
    Kunoichi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, długie komentarze są najfajniejsze XD

      Nie wiem, jak to zrobiłaś, ale przekręciłaś wszystkie moje zamierzenia co do tych ostatnich rozdziałów.

      Ale od początku…

      Czy naprawdę uważasz, że Nino "przywaliłby w mordę" Ohno? Serio?? Dla mnie to właśnie byłoby nielogicznie i kłóciło się z fabułą.

      Małe obciąganko było BARDZO logiczne, bo…

      Zauważ, że Nino odegrał się za tę noc w hotelu. On NIE DOKOŃCZYŁ swojej roboty. I tu tkwi sedno sprawy. Zostawił Ohno tak samo sfrustrowanego jak on sam te kilka dni wcześniej. Naprawdę myślisz, że na Ohno zrobiłoby wrażenie, gdyby Nino go uderzył?? Żadne.

      Zastanówmy się, dlaczego w ogóle Ohno pojawił się w firmie Nino? Bo przecież nie przyszedł, żeby się poprzesmradzać. Przyszedł, żeby odzyskać Nino. Chciał go doprowadzić do granicy wytrzymałości, by wreszcie powiedział, co naprawdę myśli. Wszystko to się udało. Nino powiedział mu jak się czuje i czuł, gdy tamten go zostawił. Ohno wtedy dobił go swoim "kocham", którego, przypominam, wcześniej nigdy mu nie powiedział. I Nino znów był jego. Genialne.

      Dalej…

      Naprawdę masz wątpliwości, czy Ohno jest manipulantem??? Już powyższa sytuacja wiele wyjaśnia. Myślę, że następne rozdziały wyjaśnią jeszcze więcej.

      Byłabym ostrożna z nazywaniem Inoue "suką" Ohno…

      Ohno - tak, okłamuje Nino i tak, chce go kontrolować.

      Czy Koki porwie Nino? - dowiesz się wkrótce XD

      by Bang!

      Usuń
  2. Jam jest prostym człowiekiem i lubieć mieć wyłożone jak krówka na rowie. [między innymi dlatego w ogóle nie rozumiałam o co chodziło w końcówce ostatniego rozdziału "Watashi no koi" szanownej koleżanki Ary~]
    Dlatego po takim wyłożeniu sprawy już mi się bardziej rozjaśniło w łepetynce.
    Z opisu nie do końca było dla mnie jasne czy Ohno doszedł - oddychanie ciężko zawsze kojarzyło mi się bardziej z post-orgazmem.

    [A tak a propos wyjaśniania wszystkiego, to nie było wspomniane, że Ohno zapinaja spodenki więc za pierwszym czytaniem wyobrażałam sobie, że idąc za Nino, Junior Ohno wesoło sobie podskakuje~~~XD]

    Ja po prostu za dużo siedzę w internetach i za bardzo lubię słowo "bitch"~~
    Nazwałam Inoue suką Ohno nie w sensie bycia suką tylko bycia... suką. If you know what I mean~~.
    W sensie... Jak się w pewnych środowiskach mówi o współpracownikach rządu to się mówi "psy Donalda". No i Inoue jest takim psem Ohno, ale jest kobietą, więc jest suką Ohno. W sensie hierarchii, a nie seksualności.

    AHHhhh!!!!11! W takim razie Ohno jest zły! I przy okazji jest jeszcze chujem!
    Nino! Rzuć go natychmiast! Jesteś dla niego za dobry!

    Koki powie Nino, Ohno zrozumie, ile Nino dla niego znaczy, uratuje go i będą żyć razem w Tokio rządzonym przez tęczową yakuzę~~~Yay! So gay! Yay!

    Chyba, że Ohno wystawi Nino. Wtedy okaże się KOMPLETNYM chujem.

    Pozdrawiam,
    Kunoichi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam było coś takiego:

      "Nagle Nino odsunął się i wstał obserwując twarz Ohno. Satoshi miał zamknięte oczy i oddychał ciężko.
      'Jesteś sfrustrowany?' - zapytał Nino."

      Słowo "sfrustrowany" raczej nie pasuje do Ohno, który doszedł XD

      Z tymi spodenkami to fakt, ale założyłam, że Ohno jednak się zapiął (taki odruch) :P Zresztą nie sądzę, żeby Nino spuścił mu te spodnie do samych kostek, nie było czasu.

      OK, już kumam to z Inoue. To bardziej kobieta-widmo XD

      Co do Kokiego... nie mówię tak, nie mówię nie. Powiem tylko, że będzie się działo XD

      PS Co do "Watashi no Koi" mogę powiedzieć Ci, jak ja to zrozumiałam…

      Zacznijmy od opisu postaci:

      Ohno u Ary jest artystą pełną gębą tzn. żyje w swoim świecie, jest trochę naiwny, trochę nieprzystosowany, a równocześnie wykazuje jakąś niezwykłą świadomość w pewnych sytuacjach. Przyznam, że nie do końca go pojmuję, ale to artysta XD

      Nino jest biedny, dosłownie i w przenośni; trochę się zagubił w tym świecie, chciałby, żeby go ktoś przygarnął i pokochał. Jak zagubiony kotek XD

      Drogi Ohmiyi nagle się krzyżują. Ohno jest zafascynowany Nino, zwłaszcza jego oczami oraz emocjami, które uwidaczniają się w różnych sytuacjach, traktuje go trochę jak swoją muzę, chce, żeby pokazał mu swoje uczucia. Nino na początku się opiera, ale ciąg zdarzeń (odejście Miki, którą w jakiś sposób kochał i zwolnienie z pracy) sprawiają, że w przedostatnim rozdziale nie ma nic przeciwko, by przespać się z Ohno.

      W końcu jednak okazuje się, że Ohno go okłamał. Obrazu, który malował, w ogóle nie ma. Nino czuje się wykorzystany. Już druga osoba, której ufał, rozczarowuje go. Straszne.

      W ostatnim rozdziale idzie na wystawę i widzi wszystkie prace Ohno. Część z nich przedstawia etapy ich znajomości. Wzajemne docieranie się. Wisi nawet obraz, który przecież nie istniał. Tu zdziwienie, bo oczy Nino na obrazie są zamknięte. Ohno zrezygnował z namalowania tego, co fascynowało go najbardziej. Pokazał mu przez to, że nie patrzy już na niego okiem artysty, jak na ładną rzecz - pokazał mu, że widzi w nim człowieka.

      Ale to nie koniec. Obraz, jak i wystawa zostały zatytułowane Watashi no Koi - Moja Miłość. Czyżby Ohno go kochał??

      Nino na końcu krzyczy, żeby Ohno przestał się bawić nim i jego uczuciami. Przestał w końcu nim manipulować.

      Nie mam wątpliwości, że Ohno z pełną świadomością nakręcił to wszystko, co opisałam powyżej. Może było mu to potrzebne tylko do pracy. W końcu cierpiący Nino-jego inspiracja, uwolnił emocje, o które mu chodziło i mógł stworzyć lepsze dzieła.

      W specialu Ohmiya się ze sobą schodzi. Pytanie, czy Ohno będzie mu wierny? A może wkrótce zafascynują go czyjeś inne bursztynowo-brązowe oczy… Nigdy się tego nie dowiemy XD

      To jest właśnie siła tego fika. Każdy może zinterpretować go na swój sposób.

      PS Do soboty~

      by Bang!

      Usuń
    2. No oj tam, oj tam. Mam prawo nie znać się seksie. ;p

      Co do spodenek:
      1. Nino nie musiał mu ich spuszczać nisko - Ohno to chudzina więc pewnie same by mu opadły. 2. Nie wyobrażałam sobie, że ma ja tak nisko tylko, że nie zapiął rozporka i po prostu Ohno Junior sobie swobodnie dyndał~~~ 3. Ale jeżeli szedłby za Nino w spodenkach z kolanach było by to a) trudniejsze b) jeszcze bardziej komiczne. :D

      Byle tylko Koki nie zgwałcił Nino, ani nie dał go zgwałcić nikomu innemu. Nie lubię jak się krzywdzi Nino za bardzo.

      Co do "Watashi noKoi". Gdy powiedziałam, że "nie zrozumiałam końcówki" miałam na myśli ostatnie dwa akapity ostatniego rozdziału. Tj. od " Ninomiya skulił się w sobie." do "Widok był rozmazany i niewyraźny nie tylko przez łzy."

      Ale dziękuję za analizę. :) Nie zauważyłam wielu rzeczy, których tu wyłożyłaś. Tylko wyciągam z niej jeden niepokojący wniosek.

      DLACZEGO W WASZYCH FIKACH OHNO JEST ZAWSZE MANIPULACYJNYM CHUJEM?!
      Ja go zawsze za prostego i dobrego faceta miałam. :(

      Ech.

      Do soboty.
      Kunoichi

      Usuń
    3. Widok mógł być rozmazany nie tylko przez łzy, ale przez słońce na przykład - dużo tu można wymyślić XD

      U Ary Ohno nie był aż takim manipulantem. Był po prostu artystą, oni mają inny system wartości.

      U mnie z kolei jest, ale to moja wizja. Wszystko wynikło pewnie z tego, że nie znam się aż tak dobrze na Araszach jak Ara. Poza tym lofciam "złych chłopców", więc sama rozumiesz XD

      Usuń