sobota, 31 sierpnia 2013

[Bang!_fik] MAFIA 07

TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, yaoi, czarna komedia
KATEGORIA: 17+



Nastał długo oczekiwany poniedziałek. Nino szybko zbierał swoje rzeczy z mieszkania. Jeśli będzie się tak guzdrał, spóźni się do pracy. Cholera! Gdzie są klucze?

Zaczął obszukiwać wszystkie kieszenie i zaglądać w każdy zakamarek. W końcu wyciągnął spod łóżka pęk kluczy. Przewrócił oczami i wybiegł z mieszkania.

Na zewnątrz było słonecznie, ale nie upalnie. Nino uśmiechał się do siebie. Na razie był to uśmiech na siłę, ale wkrótce zapomni całkowicie i odzyska spokój ducha. Ciemny hotelowy pokój, w którym przed dwoma dniami umierał z upokorzenia i w którym doszczętnie złamano mu serce, zatrze się w pamięci i nigdy do niej nie powróci. Może powinien gdzieś wyjechać?

Nino biegł korytarzem do sali konferencyjnej na zebranie. Było pusto. Najwyraźniej dzisiaj tylko on się spóźnił.

Otworzył szybko drzwi i zaczął szukać wolnego miejsca, starając się nie zwracać na siebie uwagi.
'Nino-san!' - roześmiany Eto podniósł dłoń w geście powitania. Wzrok Nino powędrował w stronę ręki trzymającej filiżankę. Zdębiał. Obok jego szefa siedział Ohno i popijał herbatę. Był luźno ubrany i najwyraźniej w dobrym nastroju.
'Co tu się dzieje?...' - zapytał Nino słabo.

Ohno postawił filiżankę na spodku i przybrał surową minę.
'Eto-san, dlaczego twoi pracownicy się spóźniają? Na twoim miejscu zwolniłbym go.'

Nino popatrzył na niego ze złością. Najchętniej udusiłby go gołymi rękami. Ohno chyba wyczuł jego intencję, bo posłał mu rozbawione spojrzenie.

Eto zamieszał łyżeczką herbatę.
'Nino, wyjdź.'

Ohno powoli uniósł filiżankę. Popatrzył na Eto, potem na Nino.
'Chciałbym z nim porozmawiać po zebraniu.'

Nino złożył ukłon, w którym nie było ani odrobiny szacunku i wyszedł nerwowym krokiem.

Gdy drzwi się za nim zamknęły, kopnął najbliżej stojące krzesło i zaraz potem tego pożałował.

W sali Ohno na powrót odstawił filiżankę i spojrzał na zebranych.
'Postawmy sprawę jasno. Chciałbym, żebyście wypromowali moją nową galerię sztuki.'
Wszyscy zrobili wielkie oczy na tą rewelację.
'Zajebiście' – szepnął Ryu patrząc okrągłymi oczami na promienną twarz gościa.


Nino siedział od pół godziny na krześle, które uprzednio kopnął i masował sobie obolały palec u nogi.

Ohno najspokojniej w świecie pił herbatę w jego firmie i zachowywał się jak gdyby nigdy nic. Nikt nie był bardziej bezczelny od niego.

Nagle drzwi sali konferencyjnej otworzyły się na oścież i korytarz zaczęły wypełniać uśmiechnięte twarze jego kolegów.
'Ohno najwidoczniej zrobił im dobrze' – pomyślał z przekąsem, patrząc spod oka na wesołą ferajnę.

Ktoś położył mu rękę na ramieniu.
'Możesz już wejść.' - Eto puścił do niego oko.

Nino spojrzał na niego boleśnie.
'Żebyś wiedział, jak bardzo nie chcę tam wchodzić' – jęknął w duchu.

Wstał powoli i ciężkim krokiem poszedł w stronę drzwi. Zamknął je cicho za sobą i spojrzał zrezygnowany w stronę szczytu stołu.

Ohno siedział tam gdzie wcześniej i przeglądał papiery. Na chwilę uniósł głowę.
'Siadaj.'

Nino kulejąc ruszył w kierunku siedzącego Ohno i stanął nad nim.

Ohno popatrzył na jego stopę.
'Co ci się stało?'
'Nie twój interes.' - Nino uderzył dłonią w blat stołu. - 'Co tu robisz?!' - zapytał przez zaciśnięte zęby.

Ohno położył papiery i podpierając się jedną ręką o blat popatrzył na niego z dołu.
'Jestem klientem.'

Nino odetchnął głęboko.
'Nie możesz być klientem gdzieś indziej?!'
'Nie, bo tam nie byłoby ciebie' – odpowiedział spokojnie Satoshi uśmiechając się do niego.
'Masz zamiar tu przychodzić?!'

Ohno odchylił się na krześle.
'Idź pracować nad moim projektem. Niedługo robię inspekcję' – oznajmił i wstał.

Nino wyciągnął rękę wstrzymując Ohno.
'Wyjdę pierwszy,... panie prezesie.'

Rzucił mu szybkie, mordercze spojrzenie i wyszedł trzaskając drzwiami. 

Muzyka
+ Zapomniałem o Tobie (Video) – Nino biegnie do pracy
+ Rollercoaster (Video) – Nino rozmawia z Ohno po zebraniu

Następny rozdział…
sobota, 07 września, 20.00 - 21.00

1 komentarz:

  1. A nie mówiłam Nino - zobaczysz go jeszcze na oczy.

    Króciutki i zwięzły rozdział więc nie mogę za wiele powiedzieć.

    Czekam na sobotę~~!

    Pozdrawiam,
    Kunoichi

    OdpowiedzUsuń