sobota, 27 lipca 2013

[Bang!_fik] MAFIA 02

TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, yaoi, czarna komedia
KATEGORIA: 17+




   Satoshi jechał rozświetlonymi ulicami Tokio. Lubił sam prowadzić samochód. Gdy zabierał ze sobą szofera podróż przebiegała zbyt wolno i monotonnie. Przyspieszył. Mijał po drodze sklepy jednej z najlepszych tokijskich dzielnic. Zwolnił przed światłami i skręcił w prawo, w kierunku strzeżonego osiedla. Wyjął klucze i małe urządzenie, na którym wstukał sześciocyfrowy kod. Kuta brama otworzyła się bezszelestnie. Przed nim wyrósł kompleks apartamentowców, monumentalnych i skrajnie bezpiecznych.
    Gdy wszedł przez automatyczne drzwi powitało go surowe i zimne wnętrze recepcji oraz rządek kłaniających się osób z obsługi.
    'Dobry wieczór, prezesie Satoshi!'
    Kiwnął im głową i udał się do windy.
   Budynek nie wzbudzał w nim pozytywnych uczuć, nie był ani ładny ani przytulny, jednak dobrze chronił prywatność swych gości.
   Satoshi dojechał na piąte piętro i zadzwonił do drzwi nr 128. Usłyszał kroki i odgłos otwierania zamka. Przed nim pojawiła się zaskoczona twarz młodego mężczyzny. Na widok Satoshiego przestał wycierać ręcznikiem mokre włosy.
   'Ohno?' - Szepnął.
   Satoshi ujął gwałtownie jego twarz w obie dłonie i zaczął go namiętnie całować, prowadząc w głąb mieszkania. Zamknął po drodze drzwi butem.
   Młodszy odepchnął go od siebie.
   'Przestań!'
   Satoshi wyciągnął rękę i odchylił niedopiętą i wilgotną koszulę z brzucha młodszego. Dotknął go w talii. Drugą ręką odgarnął mu mokre włosy z czoła.
   'Tęskniłem za tobą' – zamruczał i przyciągnął chłopaka do siebie, chcąc znów go pocałować.
   'Nie!!' - Młodszy popchnął go na drzwi wejściowe i zaczął zapinać koszulę.
   Satoshi skrzyżował ręce.
   'Gdzie się wybierasz?' - zapytał uśmiechając się kpiąco.
   'Nie twoja sprawa' – odparł młodszy wkładając koszulę do spodni.
   Satoshi podszedł do niego od tyłu i objął go. Koniuszek jego języka zaczął krążyć po szyi i uchu młodszego.
   'Powiedz mi, gdzie idziesz... Nino' – wymruczał mu w ucho.
   Młodszy wzdrygnął się i zesztywniał.



   Ręka Satoshiego najpierw zaczęła gładzić jego brzuch, a potem wsunęła się w spodnie.
   'Idę na randkę...' – odparł Nino pomiędzy westchnieniami.
   Satoshi otrzeźwiał. Odkręcił młodszego twarzą do siebie i spojrzał mu ostro w oczy. Nino wytrzymał jego wzrok. Oczy Satoshiego wyrażały równocześnie pasję, zazdrość i strach.
   '… z kobietą.'
   Satoshi zacisnął usta. Puścił Nino i trzęsąc się podszedł do komody z lustrem.
   Takiej wściekłości nie czuł już o dawna. Chciałby go skrzywdzić, patrzeć na jego cierpiącą twarz i delektować się jego bólem. Tak naprawdę, sam odczuwał ból większy niż ten, który mógłby zadać Nino. Odwrócił się gwałtownie w stronę bladego jak ściana chłopaka.
   'Ty skurwysynu!! - podbiegł do niego i uderzył go z pięści. Nino chwycił się za szczękę i upadł na pluszowy dywan. Satoshi wycelował w niego palec wskazujący.
   'Nie dotkniesz żadnej cipy, nie będziesz się pieprzył z nikim oprócz mnie, rozumiesz?! Rozumiesz?!!' 
   Satoshi rzucał się jak zranione zwierzę.
   Nino spojrzał na niego pustymi oczami i wycedził:
  'Nie kontaktowałeś się ze mną przez dwa miesiące. Czego oczekujesz?! Nie jestem twój' - syknął trzymając się za obolały policzek.
   Satoshi usiadł na nim i przygwoździł mu ręce do podłogi.
   'To jest mój pieprzony dom, a ty jesteś moją pieprzoną kurwą!!' - wrzasnął.
   Nagle na jego twarzy pojawił się grymas. Złapał się za udo i oparł o ścianę. Niedawna agresja została zdominowana przez ból. Nino, któremu na policzku formował się wielki krwiak, miał przerażenie w oczach.
   'Co ci jest? Co cię boli? Powiedz!' - Młodszy panikował próbując wydostać się spod starszego.
   'N-nic' – sapnął Satoshi. - 'Przynieś wódkę!'
   Nino delikatnie zdjął go z siebie i potykając się pognał do lodówki po pół litra czystej, którą trzymał na wszelki wypadek. Dotknął swojego nabrzmiałego policzka. Ohno potraktował go jak szmatę i to nie pierwszy raz. Był władczy i nienawidził przegrywać. Jego osobowość zawsze go przytłaczała, próbowała zdominować i pozbawić woli. Niejednokrotnie czuł się osaczony przez intensywność uczuć Ohno i zmienność jego nastrojów. W jego świecie delikatność i brutalność przenikały się i były nieodłącznym elementem miłości. Czy można było przed tym uciec?
  Nino wrócił z butelką do holu. Satoshi wyrwał mu ją z rąk i wypił potężny łyk krzywiąc się z obrzydzenia. Pot spływał mu obficie po twarzy. Wyjął jakąś tabletkę i połknął ją popijając wódką.
   'Czekaj!! Tak nie można!!' - krzyknął Nino i odebrał mu butelkę.
   Satoshi spojrzał na niego umęczonym wzrokiem, który wyrażał wszystko oprócz pokory.
   'Masz przestać spotykać się z tą kobietą. Wróciłem i nie będę się tobą z nikim dzielił.'
   Nino zacisnął zęby.
   'Nie będziesz musiał, bo odchodzę.'
   Satoshi spojrzał na niego spod oka i obaj przez chwilę mierzyli się spojrzeniami.
   W końcu Satoshi uśmiechnął się drwiąco.
   'Może skusisz się na pożegnalnego loda?'
   Nino zadrgały nozdrza. Zamachnął się. Chciał żeby Ohno choć raz poczuł jego wściekłość.
  Satoshi złapał go za nadgarstek i przyciągnął do siebie. Jego usta znalazły się na centymetr przed ustami Nino. Przejechał po nich językiem.
  'Idź' – szepnął. - 'I tak wrócisz.'
  Ohno patrzył jak Nino podpierając się ściany idzie do drzwi i wychodzi.
  Pociągnął kolejny łyk wódki.

Muzyka

+ She's Gone [G-Dragon] - Ohno zostaje sam i pije
(piosenka o tym, że kobieta go zostawia, a on z żałości zalewa się w trupa)
  • jestem zalany alkoholem - dlaczego on musi dziś tak słodko smakować?
    nie mogę uwierzyć w to, że tak po prostu odeszłaś”
+ Love The Way You Lie [Rihanna] - Nino chodzi całą noc po mieście (po tym, jak wyszedł z mieszkania)
(piosenka o toksycznym związku)
  • po prostu stań tam i patrz jak płonę
    ale, to dobrze, bo lubię sposób w jaki to boli
    po prostu stań tam i słuchaj jak płaczę
    ale, to dobrze, bo kocham sposób w jaki kłamiesz
    kocham sposób w jaki kłamiesz
    kocham sposób w jaki kłamiesz”
Następny rozdział… (wyjątkowo)
środa, 7 sierpnia, 20.00 - 21.00 

Notka od Bang!
Uch, zaczęło się robić trochę gorąco-przerażająco. 
Dziwnie mi się to pisze i równocześnie patrzy na takie zdjęcia kkk


1 komentarz:

  1. Czy wspomniałam, że rozdziały mogły by być dłuższe?

    Szczerze?
    Podejrzewałam, że Nino będzie kurwą Ohno, ew. będzie płatnym zabójcą wysłanym przez przeciwników Ohno zakamuflowanym jako kurwa. W każdym razie kurwą. He is perfect whore.

    Ciągle za mało bym się mogła szerzej wypowiedzieć, ale skoro czekam na więcej znaczy, że mi się podoba.

    Pozdrawiam i do środy.
    Kunoichi

    OdpowiedzUsuń